Czarter jachtów w San Blas · Jeanneau — Sun Fizz (1983)
Opis jacht żaglowyod Provence
Jacht żaglowy Jeanneau Sun Fizz 13m
Cześć wszystkim, Jesteśmy 29-letnią parą w podróży dookoła świata i z przyjemnością oferujemy niezapomniane wycieczki na San Blas. Miłośnicy wszystkiego, co związane z wodą (najlepiej słoną ? ), z przyjemnością pokażemy Wam, jak wygląda życie na pokładzie. Aldebaran, 13-metrowy monohull z trzema podwójnymi kabinami, jest idealny dla 2 do 4 osób szukających morskich przygód. Prywatyzujemy łódź dla Ciebie i Twojej rodziny. Program: - Żeglowanie po krystalicznie czystych wodach San Blas, odkrywanie zapierających dech w piersiach krajobrazów. - Snorkeling, aby podziwiać kolorowe życie morskie w wodzie o temperaturze 30°C. - Różne sesje wędkarskie (podwodne lub trollingowe). - Grillowanie na plaży, aby delektować się dziennym połowem. - Paddleboarding, aby oglądać wschód lub zachód słońca. - Obserwuj lokalną przyrodę (delfiny, ptaki, płaszczki itp.). (Zachowamy to jako niespodziankę). - Opuszczone plaże dostępne tylko łodzią. - Rejsy pontonem. Oczywiście, chętnie wysłuchamy Twoich życzeń i wspólnie ustalimy program. Oferujemy trzy posiłki dziennie, przygotowane z lokalnych produktów (owoce, warzywa, ryby itp.). Woda, herbata, kawa i naturalne soki są nielimitowane. 2 piwa dziennie/osobę wliczone w cenę. Dostosowujemy się do Twoich wymagań dietetycznych. Opcja zdjęć: Za dodatkowe 50 € Provence zrobi Ci zdjęcia wody i lądu zrobione podczas Twojego pobytu, dzięki czemu będziesz mógł zachować miłą pamiątkę z wakacji w raju. Organizacja przyjazdu: Istnieje tylko jedna droga, aby dotrzeć do SanBlas. Jest tylko jedna droga, którą zarządzają rdzenni mieszkańcy San Blas, Kunas. Firma transportowa odbierze Cię wcześnie rano (między 5 a 6 rano) sprzed Twojego hotelu w Panama City (lub na lotnisku). Autobus wysadzi Cię na odprawie celnej, gdzie będziesz musiał zapłacić podatek w wysokości 20 USD/osobę, aby wjechać na terytorium Kunas. Stamtąd udasz się do portu tej samej firmy, a mała łódź motorowa zabierze Cię do naszego żaglowca, gdzie będziemy czekać na Ciebie na lunch. Powrót jest taki sam, z porannym wyjazdem (6/7 rano) i kolejnym około 14:00. Oczywiście możemy skontaktować Cię z firmą odpowiedzialną za tę usługę. Cena dotyczy dwóch osób i obejmuje: - Trzy posiłki dziennie. - Olej napędowy. - Skippera i hostessę/kucharkę. Rezerwacje jednodniowe obejmują kolejną noc. Przykład: Jeśli zarezerwujesz na 24 grudnia, przybędziesz na pokład około południa i odpłyniesz 25 grudnia Aby uzyskać więcej informacji lub zarezerwować miejsce, nie wahaj się z nami skontaktować. Nie możemy się doczekać, aby podzielić się z Tobą tym wyjątkowym doświadczeniem! Do zobaczenia wkrótce na falach, Thomas & Provence
Wyposażenie dostępne na jacht żaglowy
Oceny ogólne
Bardzo dobra nawigacja, świetne warunki do nurkowania. Bardzo przeciętny komfort, racjonowane posiłki, sałatka ryżowa, makaron warzywny, napoje również racjonowane, 2 piwa na osobę dziennie. Owoce są racjonowane z wyjątkiem bananów, nie ma świeżej wody ani napojów gazowanych. Wybraliśmy się na 5-dniowy rejs, podczas którego przez 2 dni jedliśmy tylko ryby, a przez kolejne 3 dni zjadaliśmy tylko jedną porcję ceviche z 2 kulkami chleba na 4 osoby. Poprosiliśmy o homara (5 dolarów), ale bez skutku. Zapłaciliśmy 2543 euro. Rozmawialiśmy o tym z Provence, która po prostu odpowiedziała, że jesteśmy na końcu świata i że nie możemy znaleźć nic poza mnóstwem ryb i homarów w zupełnie absurdalnych cenach, a to jest dokładnie to, o co prosiliśmy. To Thomas łowi ryby, a jeśli połowy nie przynoszą rezultatu, jada makaron z warzywami albo puree ziemniaczane. Jesteśmy na końcu świata, ale ty jesz jak w domu, wykorzystując resztki z lodówki. Rozumiem ograniczoną liczbę pryszniców, ale umywalki nie nadają się do mycia zębów. **Odpowiedź właściciela** Naima od samego początku była pełna nienawiści. Próbowaliśmy się z nim skontaktować po dokonaniu rezerwacji, ale bezskutecznie. Zgodziła się odpowiedzieć dopiero na tydzień przed przyjazdem, wcześniej nie mieliśmy żadnych informacji. Zapytałem ją przez telefon, co chcą na śniadanie, na co ona odpowiedziała: „Herbatę, kawę, jakieś takie gówno”. Zawsze pytam ludzi o ich nawyki, żeby móc lepiej się dostosować. Dzień przed ich przyjazdem dostałem od niej wiadomości, w których pytała, dlaczego taksówka wodna (która jest od nas zupełnie niezależna) przypływa po nią o 7:00, że to skandal i, cytuję, „naprawdę nic poważnego!!!”. Próbowaliśmy jej wytłumaczyć, że dotyczy to wszystkich przyjeżdżających do Sanblas i że jeżeli jej to nie odpowiada, powinna wziąć prywatną taksówkę. Zaraz po przyjeździe musieli nam zapłacić gotówkę w wysokości 680 dolarów, czego dowodem jest zrzut ekranu naszej rozmowy. Najpierw dała nam 600 dolarów, pokazaliśmy jej, że brakuje 80 dolarów, ale nic nie pomogło. Na koniec dała nam 43 € (=45$ zamiast 80$) i nie sposób było jej wytłumaczyć, że trzeba dokonać przeliczenia. Naima nie słuchała niczego, co do niej mówiliśmy, dyskusja była niemożliwa, a my woleliśmy się rozbić niż wspiąć. Podczas mojego pobytu Naima ciągle komplementowała moje posiłki. Przez pierwsze 3 dni dostawali świeży chleb od miejscowych, a przez pozostałe 2 dni piekliśmy własny chleb (poprosiła mnie o przepis, bo bardzo jej smakował). Na śniadanie każdego ranka jedli coś domowego i innego: naleśniki, chleb bananowy, domowy chleb, jajka i za każdym razem podawano im owoce. Niestety, jak już wyjaśniliśmy, znajdujemy się w środku atolu, nie mamy dostępu do sklepów i jesteśmy zależni od miejscowych. Kupiliśmy, co mogliśmy znaleźć (ananasy, mango, banany, kokosy, cytryny), ale niestety musieliśmy poczekać, aż dojrzeją, więc ilości były ograniczone. Codziennie otrzymywali domowy aperitif (hummus, domowy ser, pasztet...) podawany nie z 2 chlebami, jak wspomniano w komentarzu, ale z 4 domowymi chlebami (350 g mąki na aperitif). Kilkakrotnie w trakcie ich podróży przygotowywałam domowe desery, a na prośbę Jeana Paula, który bardzo docenił kompot bananowy, przerobiłam przepisy. W naszym ogłoszeniu wyraźnie zaznaczyliśmy, że oferujemy tylko 2 piwa na osobę dziennie. Ostrzegaliśmy ich, że mogą przynieść własny alkohol, co też zrobili. Zazwyczaj pewnego wieczoru proponujemy butelkę wina, ponieważ goście nie dają nam nawet czasu na podanie aperitifu, na który nie mieliśmy ochoty. Robiliśmy wszystko, żeby ich zadowolić, zabieraliśmy ich w najlepsze miejsca, łowiliśmy ryby każdego dnia (tylko pierwszego i ostatniego dnia nie było ryb na kolację, ale były na aperitif), pewnego razu zrobiłem im sałatkę makaronową na lunch, bo powiedziała mi, że chce pójść na piknik na plaży, a pewnego wieczoru zorganizowaliśmy grilla na plaży, który im bardzo smakował (gdzie ona nawet narzekała, że jest za dużo ryb, żeby je zjeść...). Jeśli chodzi o homary, nigdy nie prosili nas, żebyśmy je kupili, to my powiedzieliśmy, że to zrobimy, na co ona odpowiedziała: „nie, nie powinniście, nie mówię o homarach po to, żebyście je kupili”. Ani razu nie podszedł do nas żaden rybak proszący o homary. Kontynuując, umywalka w łazience działała bardzo dobrze, niestety pani nie posłuchała naszych wyjaśnień i dlatego poszła na skróty. Jest ona po prostu połączona z brodzikiem, dlatego poprosiliśmy go, aby nie pluł do tej umywalki, by uniknąć zastoju wody na poziomie stóp. Nigdy nie racjonowaliśmy pryszniców! Ale jesteśmy na statku bez dostępu do świeżej wody. Naima wybrała najtańszy rejs na rynku i spodziewała się restauracji z gwiazdką Michelin. Nie sprzedajemy rejsu „Chef Michel”, ale raczej odkrywanie lokalnego życia, dna morskiego i nawigację. Ponadto Naima komplementowała nas przez cały pobyt, pod względem jedzenia (choć to ironia!), miejsc, żeglowania... Jej mąż nawet zaprosił nas, żebyśmy spędzili z nimi trochę czasu tego lata!!! Wszystko szło świetnie aż do ostatniego wieczoru, kiedy taksówka wodna poinformowała ją, że odpłynięcie nastąpi ostatecznie o 19:30, a nie o 20:00, jak się wcześniej umówiła. Od tego momentu Naima i Jean Paul krzyczeli przez dobre 2 godziny, ustawiliśmy się w kolejce na dole, aby pozwolić im przyjąć tę nowinę!! Przygotowałam aperitif/danie główne/deser na ich ostatni wieczór, Naima odmówiła jedzenia i od tego momentu nie odzywali się do nas. Próbowaliśmy im wytłumaczyć, że nie mamy nic wspólnego z taksówkami, ale nic się nie stało. Następnego dnia wyjechali bez pożegnania. A 30 minut później wysłał mi SMS-a z kilkoma rekomendacjami. Na co zareagowaliśmy bezzwłocznie, aby nie dawać wody jego młynowi. Zapłaciłeś dokładnie 2477 € za 4 osoby. To jest 123 €/dzień/osoba. Nikt w Sanblas nie oferuje tak niskich cen za łódź prywatną. Proponuję, abyś podczas swojego następnego rejsu wybrał się w rejs na Bahamy z pełną załogą, a nie na jednokadłubowiec z 1981 roku.
Provence i Thomas traktowali nas bardzo dobrze przez cały nasz pobyt. Świetnie dostosowali się do potrzeb klienta i zrobili wszystko, abyśmy czuli się komfortowo i dobrze się bawili. Są czarujące i bardzo przyjazne. Zdecydowanie bym powtórzył. Pozdrowienia Noa i Rubén :)
Thomas i Prowansja bardzo mili i gościnni Mieliśmy wspaniałą wycieczkę wspaniałą łodzią. Jedyny minus: obiad... tosty, bardzo mała miska makaronu i mały kawałek ananasa.... Żadnego małego ponczu, żadnego piwa, żadnego świeżego różu, nawet wody. Przyniosłem kilka piw i butelkę szampana, ponieważ mieliśmy coś do świętowania, co nas „nawodniło”, ale 90 euro pozostawiło w nas gorzki posmak usługi „wypij i jedz”. Idealna łódź i nawigacja!
Dziękuję Thomasowi za ten relaksujący dzień i podzielenie się swoją pasją do żeglarstwa. Wygodna żaglówka dla 2 osób, maksymalnie 4 osoby.
Dziękuję Thomas za ten wspaniały dzień na żeglowaniu!
Oferowane przez Provence
Lokalizacja
jacht żaglowy w lokalizacji: San Blas, San Blas